Anime Pokemon według Uwo

Moda na pokemon wybuchła ponownie po 16 latach od swojej premiery w Polsce. Mania na poszukiwanie stworków znowu wybuchła za sprawą aplikacji na telefon Pokemon GO. Pojawiły się zabawki w MacDonald czy nawet tak kuriozalne rzeczy jak kupowanie rzadkich stworków do centrum handlowych, aby podbić sprzedaż. Jednak nie o fenomenie GO dziś, a o czymś zupełnie innym, powiemy sobie dlaczego anime pokemon to porażka.

Jako młodzi nieświadomi konsumenci, telewizja Polsat karmił nas kolejnymi odcinkami zmagać Asha i przyjaciół. Wtedy mało kto z nas wiedział, że tak naprawdę to gry na przenośną konsolę Nintendo było pierwowzorem dla tego tworu. Główny bohater Ash wzorowany na bohaterze z pierwszej generacji Redzie podróżuje po regionie Kanto aby zostać mistrzem pokemon. Jednak tak naprawdę celem każdej gry z Pokemon było zebrać je wszystkie i skompletować. Mniej wytrwali musieli tylko pokonać Elitarną Czwórkę, rywala i zostać mistrzem. Mi to się udało w prawie każdej odsłonie serii.

Rdzeń ten jest niezmieniony od początku istnienia gry, czyli 1996 roku. Jednak dlaczego o tym wspominam? A no z tego powodu że przez to, że gry sprzedają się zajmując 4 miejsce najbardziej dochodowe miejsce w branży gier, przebijając nawet GTA. Gry napędzają anime, które nigdy nie osiągnie takiego poziomu, jak teraz kiedy kończymy region Kalos.

Przechodzę do sedna, po raz pierwszy od bardzo dawno, seria miała coś interesującego do zaprezentowania. Ash miał w końcu silną drużynę, myślał podczas walk, a i dostał nawet swoistą Mega Ewolucję dla swojego Greninji. Wszystko szło w idealnym kierunku, że damy w końcu odpocząć Ashowi czy jak go w oryginale wołają Satoshiemu. Dopnie swego, zostanie mistrzem pokemon, a my dostaniemy od nowej generacji w końcu bohatera, którego da się lubić. Jednak przez status quo wymuszony na twórcach przegrał w finałowej walce w najbardziej leniwy sposób jaki się dało. Jego pokemon po prostu zemdlał po wielkim wybuchu.

Od końca Johto oglądałem sporadyczne co niektóre walki w anime, które zawsze na ligę mają jakiś większy budżet i przyjemnie się to ogląda. Serię XY&Z obejrzałem jednak całą i naprawdę miałem nadzieje na wygraną. Jednak twórcy nigdy nie dadzą chyba bohaterowi osiągnąć 11 lat, czy zostać mistrzem. Tworząc go największym przegrywem w anime. Patrząc na mnie Ja zostałem już mistrzem 6 razy, hej może to Ja powinienem zostać głównym bohaterem albo pisać swoją historię.

Nasz Satoshi po blisko 20 latach dalej nic nie osiągnął, do tego jego podróż do nowego regionu jest resetem historii bo zostawia swoje pokemony i z nich nie korzysta co jest nielogiczne. Gdyby stworzył drużynę złożoną ze swoich najsilniejszych pokemonów to na pewno wygrał by nie jedną ligę. Jego zachowanie podczas walk jest irracjonalne, nie patrzy na typy jakimi walczy. Nie wysyłając odpowiedniej kontry na przeciwnika, co jest podstawą gry. System na zasadzie papier-kamień-nożyce. Do tego ciągle ten sam zespół R który irytował już od czasów Johto. Dalej się nie zmienił, dalej chcący złapać Pikachu. Na prawdę anime bez nich byłoby lepsze. Pokemon to anime przygody, nie potrzebuje czarnych charakterów.

Na koniec mogę polecić serię wydaną z okazji premiery Pokemon X i Pokemon Y nazwaną po prostu Pokemon Origins które jest 4 odcinkową Ova o przygodach Red’a, który przez ten czas pokonał cały zespół R, wymasterował Pokedex i został mistrzem Pokemon. Coś więcej muszę mówić? Liczę, że nowa seria rozgrywająca się z regionie Alola wzorowany na Hawajach, będzie dużo lepsza i kto wie może doczekam w końcu się paru niespodzianek.

 

Autor: Uwo

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/ra24com/domains/radioanime24.com/public_html/wp-content/plugins/scscript-plugin-wp-latest/radiohostWidgets.php on line 79