Xmascon 2016 – relacja

XmasCon 2016 to już druga edycja tego konwentu która odbyła się w dniach 3-4 grudnia w Krakowie. Miejscem jak to już w zwyczaju, była szkoła mieszcząca się na ulicy Czarnogórskiej, znany już konwentowiczom z poprzedniej edycji Xmas ale też należy nie zapominać o całej serii B-xmass, jak i również z konwentów Ryucon.

Na początku chciałbym pochwalić organizatorów, że zawsze w jakiś sposób udaje im się na tym konwencie uzyskać świetną atmosferę świąteczną. Być może to przez barszcz świąteczny z uszkami podawany na konwencie i symboliczne dzielenie się andrutem czy rozdawaniem prezentów, a może przez masę przebranych za Mikołajów uczestników. W każdym razie czuć na tym konwencie atmosferę świąt.

Kolejkon był ogromny, warto tutaj wspomnieć, że akredytacja szła bardzo sprawnie, jednak ogrom ciągle przybywających ludzi utrudniało sprawne ich rozładowanie. Jednak do godziny 12 po samej kolejce nie było już śladu. Sam zlot bardzo trudno mi ocenić. Porównuje to jednak wszystko do poprzedniej edycji oraz masy innych konwentów na których miałem przyjemność być.

Z punktu widzenia atrakcji było co wybierać, nie odbiegały jednak od tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni. To co mnie zasmuciło to ogromna ilość słabych atrakcji, miałem przyjemność być na kilku i niestety ani prezentacją ani merytoryką nie przedstawiały sobą nic, a nawet osoby bardziej obeznane mogłyby poczuć się urażone. Rozumiem, że atrakcji nie da się sprawdzić przed jej przejęciem, a opis może być napisany bardzo zachęcająco. Jednak jest to pierwsza taka sytuacja, w której zwracam uwagę. Na dodatek powiem, że oczywiście nikt mi nie każe na takie atrakcje chodzić. Jak już wspomniałem miłym akcentem był barszcz czerwony, andrut oraz rozdawanie prezentów na głównej sali. To wszystko jest charakterystyczne dla Xmass’a i jestem zadowolony że tradycja z poprzedniego konwentu się utrzymała.

Jeśli chodzi o inne sale, takie jak konsolówka, planszówki, DDR czy ultra star nie mogę powiedzieć nic, poza tym że były, nie zrozumcie mnie źle. Po prostu rzadko się zdarza że tam zaglądam, jeśli nie mam takiego redaktorskiego obowiązku, wspomnę tylko że była możliwość pogrania na
PlayStation VR, więc jeśli ktoś chciał sprawdzić, czym to się je, to miał właśnie tam dobrą okazję do zapoznania się z tym sprzętem. Do tego warto wspomnieć, że miłe wiedźmy jak co konwent miały przygotowane dla nas masę zadań do wykonywania, nie raz bardzo szalonych.

Cosplay oczywiście odbył się z małym poślizgiem, ale ogólnie wszystko szło sprawnie, nawet impreza na której nie mogło zabraknąć belgijki tak lubianej przez konwentowiczów. Stoisk jak zwykle była cała masa i każdy mógł znaleźć coś dla siebie, bufet również był dobrą alternatywą dla głodnych konwentowiczów, którzy nie chcieli wydawać na pizzę czy iść do pobliskiego sklepu.

Trudno mi ocenić ten konwent, była to dobra impreza i to jest, jak mi się wydaje najlepsza rekomendacja dla tego wydarzenia. Po prostu był on dobrze wykonany, wybijający się swoimi pomysłami, ale także posiadający masę standardu konwentowego. Na koniec wspomnę o świetnym socjalu oraz oczywiście chcę pozdrowić całą ekipę z naszego fortu. Świetnie się bawiłem i miło było poznać nowe osoby. Na koniec dodam jeszcze – SIÓDMA 😛 Jeśli ktoś potrzebuje ostatecznej oceny to będzie to ocena 7/10.

~UWO

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *